RSS
wtorek, 31 marca 2015

Nie udało mi się usłyszeć całej audycji z dnia 17 lutego mej ulubionej pary prowadzących. Jadąc autem ze szpitala, gdzie leżał chory Rozczochrany, a ja z nim siedziałem, bo Nieuczesana miała rehabilitację, do przychodni, gdzie Rozczochranej mieli zdiagnozować złamany obojczyk zdołałem jedynie usłyszeć temat: "Piosenki o chorobach i służbie zdrowia". "Akurat akuratne", pomyślałem i wysiadłem z auta, by stanąć w kolejce do rejestracji.

Stojąc w tej kolejce, a nawet zanim do niej dotarłem, do głowy natychmiast przyszedł mi utwór Crash Test Dummies "Afternoons & Coffeespoons" z ich płyty, której słuchałem przeszło dwie dekady temu. Opowiada bowiem szpitalną historię, a dołączony do niej teledysk jest jaskrawy i zrobiony z poczuciem humoru (sceny ze Śmiercią). I jest harmonijka, a to zawsze jest plus.

A może niesłusznie? Może czekając na rentgena, w czasie którego moje przytrzymujące dziecko dłonie miały zostać prześwietlone drugi raz w ciągu kilku dni, powinienem raczej wspomnieć obawy tego samego podmiotu lirycznego wyartykułowane tak samo chrapliwym głosem Brada Robertsa na tej samej płycie w utworze "Here I Stand Before Me" (już kiedyś w tym cyklu wspominanym)? Na szczęście i Rozczochrany i Rozczochrana nie mieli takich jak on lęków przed X-ray'em i trzymać ich tylko należało, by się zanadto nie ruszali podczas zdjęć.

Pozostając przy jaskrawych barwach i radosnym rytmie: od dawna powtarzam, że artysta naprawdę znany to taki, którego parodiuje Weird Al Yankovic. To jest najwyższa forma uznania dla muzyka i dziwi mnie, że część z nich tego nie dostrzega. Jedną z tak uhonorowanych osób była Madonna i jej szlagier "Like a Virgin". Weird Al z dziewicy stał się początkującym chirurgiem, który zaraz będzie ciął pacjenta po raz pierwszy w życiu.

Skoro już mowa o chirurgach, to może pora wspomnieć o chirurgii mózgu? "Crash Course In Brain Surgery" to cover kapeli Budgie wydany przez MetallicĘ na "Garażce". Ćwierć wieku temu się zasłuchiwałem "Garażką" i choć inne utwory bardziej przypadły mi do gustu, w mym mózgu zapisały się wszystkie. I bez operacji chirurgicznej (lub zaawansowanego stadium choroby neurologicznej) nigdzie się stamtąd nie ruszają.

Skoro już o mózgu mowa, chciałem wspomnieć coś o lecznicach zaburzeń psychicznych. Wpierw pomyślałem o "Welcome Home (Sanitarium)" MetallicI, ale przypomniałem sobie o bardziej przypadającym mi do gustu utworze "Brain Dance" Annihilatora, kolejnej tuzy heavy metalu, której słuchałem dwie dekady temu. Ten utwór jest dużo bardziej pogodny, więc w sam raz na dzisiejszą niepogodę

Jak zwykle pod koniec listy mam nieodparte wrażenie, że zapomniałem o tuzinie ważnych utworów. Ale tym razem mam na swą niedoróbkę wytłumaczenie: akurat kuruję przeziębienie po wczorajszym deszczu. Najwyżej jak wreszcie wyzdrowieję, stworzę aneks do powyższej listy.

Tagi: Mann&Gacek
13:59, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 marca 2015

Tak się  składa, że dużo czasu spędzam ostatnio na świeżym powietrzu. Przez "dużo" mam na myśli pięć, osiem, czasem jedenaście godzin przez trzy do sześciu dni w tygodniu. Normalnie jako termofil psioczyłbym strasznie na ten stan rzeczy, ale zima tego roku była wyjątkowo łagodna i mimo niewysokich (ale jednak dodatnich) temperatur spędzało mi się czas mile w słońcu. I dopiero teraz, gdy nadeszła wiosna, po raz pierwszy od dawna przez cały dzień padał deszcz.

Wiosenny deszcz przez cały prawie padał dzień. Wiosenny deszcz do suchej nitki zmoczył mnie. I w odróżnieniu od podmiotu lirycznego piosenki ja to jednak zauważyłem. I nie było to doświadczenie równie miłe, jak słoneczne dni w środku minionej zimy. Gdzieś jednak we mnie słońce musiało jeszcze świecić, bo gdy zacząłem - przemoczony, zmarznięty, brudny, zmęczony i głodny - wracać do domu, by się wysuszyć i wygrzać, zaczął w mej głowie pobrzmiewać ten kawałek i nawet znalazłem chwilę, by go w czasie tego powrotu przesłuchać.

Mimo mojego zainteresowania bluesem nigdy nie wsłuchiwałem się z uwagą w twórczość Sławka Wierzcholskiego & Nocnej Zmiany Bluesa. Oczywiście, coś tam pewnie słyszałem w radiu lub telewizji, kojarzyłem lidera jako harmonijkowego asa i nawet kupiłem i przeczytałem pod koniec ubiegłego wieku wybór dotychczasowych tekstów lidera pt. "Polski Blues" (ISBN: 83-87498-22-X). Kiedyś nawet band występował w tym samym lokalu co ja, ale całe dziesięć godzin później i nie chciało mi się na niego tyle czekać. A mimo to pierwszą pełną płytą, którą przesłuchałem, była znaleziona gdzieś w sieci ścieżka dźwiękowa do serialu "Babilon.pl". Płyta "Harmonijkowy as" zawierająca powyższy utwór pojawiła się dopiero parę lat później. Ale to było już za późno, bym przesłuchał ją całą. The moment has passed.

Sam zaś utwór gdzieś (pewnie w radiu) zasłyszałem, szybko ściągnąłem z sieci i - w zdecydowanie bardziej dojrzałej porze wiosny niż jest teraz - nuciłem go sobie, gdy podczas moich majowo-czerwcowych peregrynacji złapał mnie nieraz kapuśniaczek. Dziś zanucę go może dopiero wtedy, gdy wreszcie całkowicie wyschnę.

20:02, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 marca 2015

Kolejny Dzień Świętego Patryka jest dobrym dniem na prezentację kolejnego utworu ze składanki "Folk'n'Hell", w której się zasłuchiwałem mendel lat temu. Co prawda kolejny artysta - a jest nim kapela Bongshang mająca na składance swój utwór "If & When" - podobnie jest pozostali jest znacząco bardziej szkocka niż irlandzka (a jeszcze bardziej szetlandzka), ale jako szkotofil nie zawaham się jej tu przybliżyć. Zwłaszcza, że mało kto pijący dziś wieczór zielone piwo w pubie zauważy różnicę.

Ten utwór jest jednym z najmniej "hell-owych", nie umniejszając nijak jego folkowości. Jest nad wyraz spokojny i zwykle preferowałem nad niego inne, znacząco żwawsze utwory, ale akurat w tej porze tygodnia, roku i życia, gdy nieco zmęczony mam ochotę na odrobinę spokoju przy wolniejszych rytmach jest w sam raz. Tak samo jak jego nieprzesadna głośność jest w sam raz na rozmowy przy mniej lub bardziej zielonym piwie. Do szalenia na parkiecie się jednak nijak nie nadaje, jakby ktoś na przedwiośniu miał jeszcze tyle sił i chęci, by tak w to irlandzkie święto czynić.

18:33, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA