Blog > Komentarze do wpisu

"Nightclubbing" Iggy Pop

Obejrzany film "T2 Trainspotting" przypomniał mi o dwóch piosenkach z jego soundtracku (który kupiłem i intensywnie przesłuchiwałem), które zapamiętałem bardziej. Jako pierwszą chciałem opisać "Lust For Life" Iggy'ego Popa, jako że otwiera pierwszy film i zamyka sequel. Ale wyszło jak zawsze i naszło mnie "Nightclubbing" tego samego artysty:

Niczym czasem Trójka nadaje z Sopotu, tak ja ten wpis piszę siedząc w mym ulubionym barze[citation needed]

I'm nightclubbing, nightclubbing, I walk like a ghost.

dowód

Zwykle jednak, gdy idę do baru, to robię właśnie to - idę do baru. Zważywszy na moją poriomanię, idę czasami długo (rekord to 19,74km aż zamówiłem pierwsze piwo; parę dni temu było to ledwie 5,82km), ale w swym rodzinnym mieście zwykle jak już dupnę, to się z baru nie ruszam. W obcych miastach często zdarzają mi się wyjątki od tej reguły, ale to dlatego, że wtedy chodzę sam ("I'm nightclubbing"). Tu, z przyjaciółmi, nocny kurs po paru (czytaj: więcej niż jednym) barach (bo najdalej po trzecim kończymy kurs) jest rzeczą rzadką. Co nie oznacza, że się nie zdarza.

Teraz jednak wyjeżdżam na wakacje. Jadę na imprezę z kilkoma tysiącami uczestników, po których obozach i ogniskach będę się włóczył co nocy. Czasem sam - ale rzadko tam czuję się samotnie, samemu przechodząc od jednej gromady znajomych do innej gromady znajomych - czasem w mniej lub bardziej efemerycznych i sformowanych naprędce grupach, czasami zawierających Nieogolonego, ale mijając po drodze z obozu do obozu innych nocnych perypatetyków będę mógł pomyśleć "We're nighclubbing!".

That's the week when I'm nightclubbing.

A to rozróżnienie między "ja" i "my" jest tu znaczące. Imprezowanie jest czynnością społeczną. Alkohol jest używką społeczną. Jako introwertyk doceniam uroki imprezowania samotnego (przez parę lat za najlepszy ze spędzonych Sylwestrów oceniałem ten spędzony samotnie w pokoju przed ekranami komputera i telewizora), ale tak to działa - impreza wymaga społeczności (w wersji minimalistycznej: Niewesołego). I ja tę społeczność tam znajduję, wśród tych ognisk i namiotów, wśród skupionych dookoła ich gromad, jak i wśród tych samotnych nocnych wędrowców krążących jak ja między nimi, jak ja zataczających się od wypitego alkoholu (poza tym tygodniem nie zdarzają mi się praktycznie wcale dnie i noce, podczas których wypiłbym więcej niż cztery piwa; tam po dwukrotnym przekroczeniu tej normy nadal krążę). Ja ją chłonę wszystkimi porami, łykam jednym gigantycznym haustem, który starczy mi potem na cały rok, do kolejnej edycji imprezy.

Spotykam tam wielu starych znajomych, których ostatni raz widziałem rok temu na tej imprezie. Te migawki dają mi poczucie ponadczasowości - nie wiem, czy dany temat poruszałem z nimi trzy dni, czy trzy lata temu. I strasznie mi się to podoba. Ale też spotykam nowych ludzi, całkiem nowych ludzi ("people brand new people"), co przy takim tłumie nie jest niczym dziwnym i się im przyglądam, a czasem zagaduję. Co mi się nawet po alkoholu poza tym wyjazdem nie zwykło zdarzać.

Czy tak samo było dwie dekady temu? To były czasy piw pitych w parkach, ale już wtedy byłem introwertykiem, pijącym z innymi introwertykami. Gdy siedzieliśmy w barach, oblegaliśmy jeden - studencki, bo był najbliżej i był najtańszy. Co więcej wtedy jeszcze nie jeździłem na ową coroczną imprezę (w tym roku będę dopiero dziewiętnasty raz), więc tej odskoczni nie miałem. Więc tak, było z grubsza tak samo. Tylko Niewesoły częściej z nami pił.

poniedziałek, 10 lipca 2017, nieuczesany23

Polecane wpisy

  • "Engel" Rammstein

    Wspomniałem wcześniej , że z wydanej nieco ponad dwie dekady temu płyty Rammsteina "Sehnsucht" zapamiętałem przede wszystkim dwie piosenki. Dziwnym nie jest, ż

  • "Du hast" Rammstein

    Jednym z zespołów, które dobrze poznałem dzięki Czarnej-Białej, był Rammstein. Pewnie usłyszałbym kilka razy jego piosenki i bez jej pomocy, bo dwie dekady temu

  • "Passenger" Pop

    Pisałem poprzednio , poniżej po prostu powtórzę: "Passenger'a" poznałem podczas pierwszego pokładania (perfekcyjnie poczwórne pięciolecie przedtem ). Pośrodku p

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA